Podrywaczki epizod 4
Wyrwałam się do Zakopanego! Niestety nie spotkałam żadnego atrakcyjnego Żigolo ani na krupówkach, ani nigdzie indziej.. natomiast nad potokiem spotkałam jednego napakowanego turystę - sportowca z Warszawy.. Byłam szczęśliwa - zaprosił mnie do swojego domu na kawkę... w międzyczasie wziął kąpiel i poprosił mnie o wytarcie pleców... Widok męskich mięśni rozpalił mą namiętność do tego stopnia, że wyjeżdżałam z zaklejonym okiem.... ;))





























